Wywiad Maćka

Papież Polak Jan Paweł II odbył 104 pielgrzymki zagraniczne, w tym 9 do Polski. Pierwsza pielgrzymka do naszego kraju nastąpiła w 1979 roku. Spotykamy się w rodzinnym domu. Przeprowadzę wywiad z moim ojcem.

1. Podczas których pielgrzymek miałeś możliwość jako młody człowiek zobaczenia i słuchania Ojca Świętego?

Zawsze podczas każdej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski starałem się znaleźć okazję być jak najbliżej i słuchać Jego słowa. Pamiętam pierwszą pielgrzymkę papieża do Polski w 1979 roku. Byłem wówczas młodym człowiekiem i przyjazd Ojca Świętego był dla mnie wielkim wydarzeniem, jak i dla wszystkich w Polsce.

2.Czy podczas tej pielgrzymki spodziewałeś się jakiegoś specjalnego przesłania do Polaków?

Tak, wszyscy oczekiwaliśmy, że wydarzy się coś ważnego i nie tylko my. Wszystkie siły bezpieczeństwa zostały postawione w stan najwyższej gotowości, co było widać na placach i skwerach. Tysiące milicjantów i setki wozów milicyjnych, które nazywaliśmy „budami”, gdyż były używane do przewożenia zatrzymywanych osób i miały zakratowane okna.

Uroczysta Msza Święta była sprawowana przez Papieża w wigilię Zesłania Ducha Świętego na Placu Zwycięstwa w dniu 2 czerwca 1979 roku. Plac był zapełniony po brzegi. Stał na nim wielki krzyż z olbrzymią stułą przewieszoną przez jego ramiona. Pod krzyżem, na podwyższeniu, znajdował się ołtarz. Podczas Eucharystii Papież wygłosił znamienne, prorocze słowa, które wzbudziły w nas nadzieję i ufność, że wkrótce nastąpią w Polsce przemiany na lepsze. Czas pokazał, iż istotnie tak się stało. Zawierzyliśmy Papieżowi, że Bóg go wysłucha. Razem z Ojcem Świętym powtarzaliśmy: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”.

3. Jakie przesłanie Ojciec Święty kierował do młodych ludzi?

Ojciec Święty zawsze liczył na młodzież i chętnie się z nią spotykał przy każdej okazji przyjazdu do Polski, a podczas pierwszej pielgrzymki zadbał o to w szczególności. Następnego dnia po Mszy Świętej na Placu Zwycięstwa miało miejsce spotkanie Ojca Świętego z młodzieżą przed kościołem akademickim pod wezwaniem św. Anny przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Było to w dzień Zesłania Ducha Świętego i dzień ten był wybrany nieprzypadkowo. W tym dniu Papież postanowił się spotkać z młodzieżą spodziewając się zapewne działania Ducha Świętego wśród zgromadzonych tam młodych ludzi.

4. Czy mógłbyś opowiedzieć więcej szczegółów związanych z tym spotkaniem?

Po Mszy Świętej na warszawskim Placu Zwycięstwa w młodych ludzi wstąpił nowy duch i następnego dnia rano spieszyliśmy na spotkanie z Ojcem Świętym na Krakowskim Przedmieściu. Tej nocy krótko spałem. Już od czwartej rano w kierunku Starego Miasta szły duże grupy młodzieży z księżmi, z transparentami i chorągwiami-radośnie śpiewając- i ja szedłem szybko żeby zdążyć na czas. Gdy mijałem Trębacką zobaczyłem niezliczoną ilość wozów milicyjnych ustawionych w pogotowiu wzdłuż ulicy Koziej więc przyspieszyłem jeszcze bardziej. Przed kościołem św. Anny stał imponujący biały ołtarz i tron dla Papieża. Na placu było już dużo młodzieży, która całą noc czuwała i czekała na Ojca Świętego. Ściskając w ręku przepustkę minąłem wszystkie bramki i własnym oczom niedowierzając znalazłem się na stopniach ołtarza od strony wejścia do kościoła św. Anny i tam usiadłem. Taką wejściówkę i niespodziankę dostałem od mojego księdza z duszpasterstwa akademickiego z Placu Trzech Krzyży. Nagle od strony Miodowej usłyszałem jak nadciągała burza oklasków i zbliżała się do kościoła św. Anny. Tak, to Ojciec Święty nadchodził. Wszedł na stopnie ołtarza i podniósł wysoko ręce pozdrawiając wszystkich zebranych.

5. Jakie przesłanie pozostawił młodzieży Ojciec Święty?

Słowo Ojca Świętego było skierowane do młodzieży akademickiej, duszpasterzy, a także pracowników nauki, profesorów. To spotkanie w dzień Zesłania Ducha Świętego było modlitwą o jego dary. Ojciec Święty pragnął modlić się z warszawską, polską młodzieżą o dar mądrości, rozumu, wiedzy, rady, męstwa i bojaźni Bożej i prosił, by młodzież pozostała jej wierna. Wyjaśnił nam, którzy w przyszłości będą lekarzami, technikami, profesorami, że w każdym z Nas objawił się w jakiejś mierze Bóg.

6. Jak młodzież zareagowała na słowa Papieża?

Warszawscy studenci poprosili Ojca Świętego o poświęcenie krzyży i tego widoku nie zapomnę nigdy. Las krzyży uniósł się nad Placem Zamkowym i Krakowskim Przedmieściem. Było ich ponad trzysta tysięcy. Z ust ludzi wyrwał się potężny śpiew: „My chcemy Boga w rodzin kole, w książce, w szkole” i „Przed Twe ołtarze zanosim błaganie”.

7. Jak przeniosłeś słowa Jana Pawła II w codzienne życie?

Po skończonej Mszy Świętej wracaliśmy powoli do naszych domów. W swoich uszach jeszcze słyszeliśmy słowa Ojca Świętego. Wyczuć można było, że w Nas młodych pokłada duże nadzieje. Jego słowa pomogły mi wierzyć w Chrystusa. Krzyże, które trzymaliśmy w rękach były bronią, znakiem, że zwycięstwem będzie nasza wiara. Krzyż poświęcony przez Papieża wisi od tamtej chwili w naszym rodzinnym domu. Jeżeli wszyscy uczestniczący w papieskiej Mszy Świętej tak uczynili, to była to i jest wieka armia trudna do pokonania, armia ludzi, którzy chcą Boga w swoim życiu. Myślę, że słowa Ojca Świętego, tam przed św. Anną, stały się jakimś zaczynem dobra w wielu sercach, także moim. Patrząc z perspektywy lat, które upłynęły od tamtego czasu, to wołanie Ojca Świętego o przemianę serc nie poszło na marne. Duch Święty odnowił oblicze polskiej ziemi i sprawił, że możemy dzisiaj żyć w wolnej Polsce.

Dziękuję za rozmowę i za świadectwo z tamtych lat.

Maciej Radecki, uczeń klasy II f

Tekst autoryzowany. Publikacja możliwa za zgodą autora i udzielającego wywiadu,

Grodzisk Mazowiecki 2011r.