Historia „Szyszka”

Zaczęło się zwyczajnie… Wojtuś z klasy 1b zgłosił chęć udziału w konkursie recytatorskim „Oczaruj mnie… przyrodą”. Recytował wiersz Marii Konopnickiej, a żeby stworzyć niezwykły nastrój i bardziej zobrazować treść, przyniósł ze sobą małe iglaste drzewko. Okazało się ono niezwykłym amuletem, bo Wojtuś awansował do międzyszkolnego etapu tego konkursu. Ale co ze świerkiem? Dbamy o przyrodę, cieszy nas widok otaczającej natury, więc nie mogliśmy pozwolić na powolne usychanie drzewka. Tata Wojtka wpadł na cudowny pomysł – wkopania świerku przy szkole i obserwowania jak rośnie. Ta idea spotkała się z ogromnym entuzjazmem pierwszaków! Uroczyście odprowadziły drzewko w bezpieczne miejsce przy placu zabaw, wysłuchały cennych rad taty Wojtka jak o nie dbać, nadały mu imię „Szyszek” i obiecały doglądać najczęściej, jak się da. Dziękujemy rodzicom Wojtka za piękną lekcję przyrody!

 Danuta Szczęsna